Spektakl: „kocham balet”
Bilety od*
40 zł

Spektakl: „kocham balet”
Bilety od*
40 zł
piątek, 16 października 2026
21:00
Pawilon Nowa Gazownia
Poznań
Zapisz wydarzenie
Udostępnij wydarzenie
Opis
Stwierdzenie „kocham balet” jest wręcz anegdotyczne w środowisku tancerzy. Takie zdanie często pada z ust uczniów szkoły baletowej, kiedy zostaną zapytani o to, dlaczego zdecydowali się na edukację baletową, a czują na sobie opresyjne spojrzenie nauczycielki od baletu.
Cztery tancerki i niezależne artystki tańca, które ukończyły szkołę baletową, lecz porzuciły balet na rzecz innych form tanecznych, przyglądają się baletowi na nowo. Zauważają, co je dalej przyciąga w tej dyscyplinie, co je odrzuca, jakie widzą ślady swojej edukacji baletowej w obecnym ciele i życiu. Po 20 latach od zakończenia przygody z baletem Aleksandra Borys, Karolina Kraczkowska, Ramona Nagabczyńska i Iza Szostak osiągają krytyczny dystans potrzebny do tego, żeby dostrzec „tekst” baletu. A jak się okazuje, „tekst” ten jest bardzo bogaty. Zarówno wyrażane explicite libretta baletowe, jak i ukryte za kulisami narracje można bez końca analizować jako machiny ideologiczne.
Ramona Nagabczyńska w jednej z rozmów o spektaklu zauważa: „Cały system baletowy przesiąknięty jest patriarchatem, wnika on w każdą szczelinę. Na samym dole, w corps de ballet, wszystkie baletnice mają wyglądać tak samo i tak samo się ruszać, a nie tak, jak podpowiada im ich ciało. Im wyżej w hierarchii, tym mniej jest kobiet, a góra należy do mężczyzn. Jest dyrektor, soliści i jedna prima ballerina, mimo że kobiet w balecie jest statystycznie o wiele więcej niż mężczyzn. To świat skonstruowany przez mężczyzn dla mężczyzn. O ich fantazjach”.
Źródło: poznan.naszemiasto.pl
Opis
Stwierdzenie „kocham balet” jest wręcz anegdotyczne w środowisku tancerzy. Takie zdanie często pada z ust uczniów szkoły baletowej, kiedy zostaną zapytani o to, dlaczego zdecydowali się na edukację baletową, a czują na sobie opresyjne spojrzenie nauczycielki od baletu.
Cztery tancerki i niezależne artystki tańca, które ukończyły szkołę baletową, lecz porzuciły balet na rzecz innych form tanecznych, przyglądają się baletowi na nowo. Zauważają, co je dalej przyciąga w tej dyscyplinie, co je odrzuca, jakie widzą ślady swojej edukacji baletowej w obecnym ciele i życiu. Po 20 latach od zakończenia przygody z baletem Aleksandra Borys, Karolina Kraczkowska, Ramona Nagabczyńska i Iza Szostak osiągają krytyczny dystans potrzebny do tego, żeby dostrzec „tekst” baletu. A jak się okazuje, „tekst” ten jest bardzo bogaty. Zarówno wyrażane explicite libretta baletowe, jak i ukryte za kulisami narracje można bez końca analizować jako machiny ideologiczne.
Ramona Nagabczyńska w jednej z rozmów o spektaklu zauważa: „Cały system baletowy przesiąknięty jest patriarchatem, wnika on w każdą szczelinę. Na samym dole, w corps de ballet, wszystkie baletnice mają wyglądać tak samo i tak samo się ruszać, a nie tak, jak podpowiada im ich ciało. Im wyżej w hierarchii, tym mniej jest kobiet, a góra należy do mężczyzn. Jest dyrektor, soliści i jedna prima ballerina, mimo że kobiet w balecie jest statystycznie o wiele więcej niż mężczyzn. To świat skonstruowany przez mężczyzn dla mężczyzn. O ich fantazjach”.
Źródło: poznan.naszemiasto.pl